Za co płacimy kupując ubrania?

Często zdarza się tak, że rzeczy z tych samych sklepów w sklepach stacjonarnych kosztują więcej niż w internetowych. Dlaczego tak jest i za co tak naprawdę płacimy?

Na cenę produktu składa się co najmniej kilka elementów, które decydują o jego ostatecznej wartości. Są to m.in. podatek VAT, materiał, produkcja, marża sklepu, transport, pensja pracowników. Wpływ na ustalanie cen mają z kolei popyt na towar, sytuacja na rynku czy konkurencja. Najwięcej procent ceny produktu stanowi marża sklepu, czyli zysk ze sprzedaży, który trafia do dystrybutora. Zyski musi uzyskać również konkretna marka, która zdecydowała się na umieszczenie swoich produktów w danym salonie. Kolejną częścią składową ceny produktu jest koszt materiału, który stanowi 11 proc. wartości rzeczy.

Nie da się również nie zauważyć tego, że kupowanie produktów w Internecie jest znacznie tańsze i bardziej opłacalne dla konsumenta. Jest tak, ponieważ odpadają np. kwestie związane z utrzymaniem sklepu w centrum handlowym i magazynu. W eSklepach popularnych sieciówek odzieżowych niższe ceny są jednak zauważalne dopiero w okresie promocji. W regularnej sprzedaży są one dostępne w takich samych cenach, jak w sklepach stacjonarnych. Na pewno jednak warto takich ofert szukać, ponieważ można będzie dzięki temu sporo zaoszczędzić. Na pewno takie rozwiązanie dla portfela konsumenta będzie bardzo dobre.

Nie należy dawać naciągać się na zakupy w luksusowych butikach, w których płacimy głównie właśnie za ten salon, a nie za kupowane tam rzeczy. Takie same produkty, ale o nawet kilkadziesiąt złotych taniej możemy kupić przez Internet. Warto więc rozsądnie podchodzić do zakupów. Dzięki temu na pewno bardzo dobrze na tym wyjdziemy, ponieważ zakupy będą dla nas przyjemne i nie będą związane z przepłacaniem. A przecież o to właśnie chodzi, aby kupić rzecz, ale za nią nie przepłacić tylko otrzymać ją w takiej cenie, jakiej jest warta. Wtedy zakupy mogą być faktycznie przyjemne i mogą nam sprawić wiele radości, ponieważ nie poczujemy się oszukani.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *